Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 kwietnia 2017

Asiunia. Joanna Papuzińska [Izabelka]

TYTUŁ: Asiunia
AUTOR: Joanna Papuzińska
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Literatura oraz Muzeum Powstania Warszawskiego
GATUNEK: opowieść dla dzieci
Zdjęcie autorskie Izabelka

Dziś będzie troszkę nietypowo. Bo i książka niestandardowa tematycznie. Przynajmniej dla mnie.

"Asiunia" została wydana w cyklu "Wojny dorosłych - historie dzieci" przez Wydawnictwo Literatura w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego.  Do tej pory na rynku czytelniczym ukazało się 13 książek, których lista znajduję się na stronie wydawnictwa. Ja znam tylko kilka z nich, jak np. "Wszystkie moje mamy" Renaty Piątkowskiej o Irenie Sendlerowej czy "Ostatnie piętro"Ireny Landau.
Uważam pomysł wydania tego cyklu za bardzo udany. Sama miałam kiedyś problem jak wytłumaczyć dzieciom niektóre tematy związane z wojną. Ta seria jest dla takich ciekawskich pociech. Ale, w sumie, i dla rodziców też. Nie ma w tych lekturach ani epatowania okrucieństwem ani straszenia.

W "Asiuni" pokazany jest czas wojny oczami pięcioletniej dziewczynki. Ale bez taniego dramatyzmu i paraliżującego strachu.  Kiedy "znika" mama i nagle trzeba zamieszkać z obcą rodzina, to wszystko staje się niezrozumiałe. Nie ma już bliskich ani mleka w ulubionym kubku. Trzeba być grzecznym i często się przeprowadzać. Chować się po usłyszeniu syreny alarmowej i jeść to, co akurat jest. A częściej przecież nie ma jedzenia. Nosić "okropnie gryzący sweter", zrozumieć słowa "na froncie" i "przedwojnie" albo "pomyślunek".

Pozycja ta została napisana prostym i ciekawym językiem dostosowanym dla dzieci w wieku 6-10 lat.  Całości dopełniają rysunki Macieja Szymanowicza, autora okładek i książek dla dzieci. Mnie one bardzo dobrze pasują do treści i nadają jej odpowiedni klimat. Pięknie wydana.

Historia ta została objęta Patronatem Honorowym Rzecznika Praw Dziecka.

Polecam.
Zdjęcie autorskie Izabelka

sobota, 19 listopada 2016

Bardzo ilustrowana historia wynalazków. Anna Claybourne, Adam Larkum [Izabelka]

TYTUŁBardzo ilustrowana historia wynalazków
AUTOR: Anna Claybourne, Adam Larkum
WYDAWNICTWO: Papilon
GATUNEK: dla dzieci
Zdjęcie autorskie Izabelka



Dziś będzie krótko. Bo i książeczka nieduża.
Coś w sam raz dla ciekawskich dzieciaków.
Wydana jest pięknie. To już przyciąga wzrok.
Rysunki pana Larkuma są po prostu mistrzowskie.
Wynalazki pogrupowane tematycznie w rozdziały np. sztuka latania, smaczne wynalazki czy wszystko dla domu.
Z pozycji tej możemy się dowiedzieć jak powstała czekolada czy guma do żucia, ale także jak działa zmywarka do naczyń czy odkurzacz. Dużo faktów ale też i ciekawostek.
Mnie zaciekawiło najbardziej jak powstały przedmioty codziennego użytku takie jak np. spinacz biurowy, kod kresowy, szczoteczka do zębów.

Na końcu mamy kalendarium i słowniczek trudniejszych wyrazów.

Książka nadaje się idealnie na prezent dla ucznia szkoły podstawowej.

Książka jest jedną z kilku wydanych w serii "Bardzo ilustrowana historia...".

Polecam.
Zdjęcie autorskie Izabelka

poniedziałek, 4 lipca 2016

Góry Żmijowe. Zygmunt Miłoszewski

TYTUŁ: Góry Żmijowe
AUTOR: Zygmunt Miłoszewski
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo W.A.B

zdjęcie autorskie Izabelka   

Książka dla dzieci mistrza Miłoszewskiego.
Przeczytałam już wszystkie książki Pana Autora, które napisał dla dorosłych, więc byłam bardzo ciekawa jak poradził sobie z książką dla najmłodszych. Moim zdaniem - świetna! Czyta się dobrze! 
Uwagę zwracają ilustracje Katarzyny Koczubiej - Pogwizd. Są przepiękne i dodają uroku książce.
Bajka spodoba się zarówno dziewczynkom, bo jest tu księżniczka Filomena, jak i chłopcom, bo jest syn rybaka - Eryk, są skrzaty, ognisty ptak i Żmij. Tak, Pan Żmij, a nie pani Żmija.  
Specjalnie nie napiszę nic o fabule żeby nie psuć Wam frajdy z czytania.
Moje obiekcje wzbudziło umieszczenie w bajce dla dzieci Groty Umarłych... choć w bajkach nie takie "rzeczy" się działy... Pamiętam jak moje dzieci płakały, kiedy wilk pożarł babcię w "Czerwonym Kapturku".
Książka niewielka objętościowo, ma zaledwie 164 stron -  w sam raz dla kilkulatka, a krótkie rozdziały też nie spowodują znudzenia u dziecka. 
Polecam do wspólnego czytania z potomstwem.
Panie Miłoszewski! Czas się brać się do roboty! Czekam na kolejne bajki i nie tylko!