Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seryjny morderca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seryjny morderca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lutego 2017

Spowiedź diabła. Adrian Bednarek [Izabelka]

TYTUŁ: Spowiedź diabła
AUTOR:  Adrian Bednarek 
WYDAWNICTWO: Novae Res        
GATUNEK: Thriller
EGZEMPLARZ RECENZENCKI dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res

Zdjęcie autorskie Izabelka

Tadam! Oto i ona! Trzecia część o Kubie Sobańskim. Ale jeśli nie czytaliście dwóch pierwszych, to po tę nie sięgajcie. Najpierw „Pamiętnik diabła” i „Proces diabła”. To ważne.

Samą fabułę można nakreślić w kilku zdaniach. Kuba Sobański, obecnie krakowski adwokat specjalizujący się w prawie karnym, prowadzi wraz z Sandrą kancelarię prawniczą. Pewnego razu zgłaszają się zrozpaczeni rodzice bliźniaków. Córka zostaje oskarżona o zabicie brata.  Państwo Wodzińscy oferują po milionie złotych dla każdego z prawników za wybronienie córki przed więzieniem. Przecież Sonia ma dopiero 17 lat i całe życie przed sobą…
Nie będę opisywała samej fabuły. Sami musicie sięgnąć po tę książkę.

Mnie się spodobała „Spowiedź diabła”. I Was spróbuję zachęcić do tej lektury.

Tak samo jak i w poprzednich książkach autorowi udało się zbudować super klimat i napięcie. Opisy przygotowań do morderstwa jak i sam akt pozbawiania życia przyprawiają o przyspieszone bicie serca. Bardzo realistyczne i działające na wyobraźnię. I do tego te opisy zwłok…brrr…takie jak lubię. W pewnym momencie zastanawiałam się czy ja czasem nie mam stanu przedzawałowego. Brawa dla autora!

Możliwość wniknięcia w umysł seryjnego mordercy jest bezcenna. I paraliżująca jednocześnie! Tak samo jak zbieranie danych o ofiarach. Jego sposoby i metody pozyskiwania informacji o kobietach nie podpadają pod żaden paragraf. Wszystko legalnie. Wystarczy dostęp do Internetu i kilkudniowa obserwacja.  Polecam do przemyślenia.

Postać siedemnastoletniej Sonii świetnie wykreowana. Aż się wierzyć nie chce, że tak młoda osoba ma tak zwichrowaną psychikę. Ale nie ona jest temu winna. Czytałam z niedowierzaniem, bo sama mam córkę w tym wieku. Przeszłość, którą skrywa Sonia, jest przerażająca. I pewnie dlatego tak dobrze rozumieją się z Kubą. W ogóle temat rodziny Wodzińskich to już osobna „bajka”. Jak dla mnie klasyfikują się pod nadzór opieki społecznej. Dobry przykład na to, że powiedzenie „pieniądze szczęścia nie dają” jest prawdziwe.

W książce istotną rolę odgrywa też Julia. Była dziewczyna Kuby, która wraca do życia po leczeniu w klinice odwykowej. Jest teraz celebrytką i autorką książki „Sypiałam z Rzeźnikiem Niewiniątek”. Jej pojawienie się budzi wspomnienia, ale z czasem pojawia się niepokój. Julia mi imponuje. Jest silna i inteligentna, pokonała nałóg, umie radzić sobie w życiu. Ale w jaką „grę” gra? Do czego zmierza? Czy coś podejrzewa? Dlaczego „spiknęła się" z Sandrą? Mnóstwo pytań.

Przedstawiony przebieg procesu Sonii jest co najmniej zastanawiający. Polski wymiar sprawiedliwości skojarzył mi się z teatrem. Tak, z teatrem! Bo nieważne czy oskarżony jest winny czy nie. Ważne są pozory: zachowanie oskarżonego, jego ubiór, zdolności oratorskie prawników. Taka gra pozorów, a stawką jest kolejny wygrany proces. I tu nie da się uniknąć porównań z książkami o Joannie Chyłce autorstwa Remigiusza Mroza. U obu autorów przedstawione działanie organów sądowniczych przyprawia o dreszcz. Dreszcz zaniepokojenia i zdziwienia.  A prawnicy? Piękni, zdolni, inteligentni, lubiący używki, ambitni, skoncentrowani na osiągnięciu sukcesu, bez sumienia i skrupułów.  Kolejny temat pozostawiam do przemyślenia.  Choć czytanie o wariografie bardzo mi się spodobało. Ciekawe.

Świetny język jakim posługuje się autor bardzo mi odpowiadał. Czyta się szybko i z zaciekawieniem. Dla mnie ewidentnie widać różnice warsztatowe pomiędzy tą książką a debiutem. I spodobały mi się niektóre porównania, np. określenie Sandry, jako dziewczyny z „ pornograficznej parodii Rodziny Adamsów”… padłam!!! A nie! Nic więcej nie napiszę! Sami musicie sprawdzić!

Nie sposób nie wspomnieć jeszcze o dwóch rzeczach. A w zasadzie dwóch klamrach spinających całość: prologu i epilogu książki. Prolog wprowadza nas w historię. Ostro zaczyna opowieść. Jak ostro? Połączcie sobie dwa fakty: cyberseks i nastolatki. Jest moc!
A epilog? Hmh... Zakończenie zaskakujące. Wiele opcji zakończenia obstawiałam, ale nie takiego się spodziewałam. Się wkurzyłam normalnie! Ale mam jeszcze nadzieję...

I na koniec zostawiłam coś, co pewnie wzbudzi największe kontrowersje. Sceny zbliżeń intymnych przewijające się przez książkę. Tylko proszę bez porównań do słynnej książki z cyfrą 50 w tytule! To nie ta liga! Seks jest istotnym czynnikiem w życiu Kuby. Ale żeby to zrozumieć trzeba znać „Pamiętnik diabła”. Dlatego o tym pisałam na początku.  Jeśli ktoś nie lubi opisów seksu, wciągania, palenia, dawania w żyłę, spożywania alkoholu i bluźnierstw, to niech omija książkę z daleka… Ja nie mam zastrzeżeń-jest klimat! Mnie wcale to nie przeszkadzało. Są to istotne wątki z życia Kuby i pewnie bez nich nie byłby tym, kim jest teraz. Nie lubię co prawda języka potocznego i bluźnierstw w czytanych książkach, ale tutaj uważam użycie ich za zasadne. Bo Kuba to nie jest przecież grzeczny chłopiec…

Sama fabuła jak i bohater wzbudziły we mnie emocje. Bardzo mieszane emocje. Ale ja to właśnie lubię. Lubię czytać, przeżywać i się zastanawiać nad różnymi sprawami w trakcie czytania. 
Ach te moje emocje! Miejscami musiałam trzymać je "na wodzy" ;) Że o mojej rozszalałej i nieposłusznej wyobraźni to nawet nie wspomnę...

Polecam gorąco!

A autora proszę o nie znęcanie się nad czytelnikami i wydanie kolejnej książki.

A tymczasem...
Premiera 1 marca.

wtorek, 18 października 2016

Pamiętnik diabła. Adrian Bednarek [Anna Sukiennik]

TYTUŁ: Pamiętnik diabła
AUTOR: Adrian Bednarek
WYDAWNICTWO: Novae Res
GATUNEK: Thriller
 EGZEMPLARZ RECENZENCKI dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res

Zdjęcie autorskie Rudaczyta (Anna Sukiennik)
Oto Jakub Sobański. Dwudziestodwuletni przystojny (blondyn! yeah=)), zadbany, przesadnie pedantyczny student prawa. Mieszka w apartamencie w Krakowie, jeździ BMW, jada w dobrych restauracjach, duża uwagę przywiązuje do markowych ubrań i dbałości o image. 

A teraz poznajcie współlokatora Kuby. Niepokorny, odzywa się niepytany, złośliwy i egocentryczny. Nie przyjmuje do wiadomości odmowy, zawsze stawia na swoim, a jego motto życiowe brzmi "po trupach do celu". Jest dominujący i skrupulatnie egzekwuje wszytko to, co zaplanował. Współlokator Jakuba to diabeł – żyjący w jego głowie. Przejmuje kontrolę nad Kubą, paraliżuje jego życie i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. No chyba, że Kuba ulegnie jego podszeptom... wówczas "odpuszcza", "wrzuca na luz" i daje Kubie spokój – namiastkę normalnego życia. Na pewien czas...

Życie Kuby to ułuda – sprawia wrażenie poukładanego, tylko odrobinę ekscentrycznego młodego człowieka, który mimo sekretów, ma plan do zrealizowania, cele do osiągnięcia. Nikt tak naprawdę nie wie, jak bardzo sztuczna jest poza zwykłego studenta. W Jakubie drzemie demon, który każe okaleczać, zabijać i mścić się. Kiedy prawdziwe "ja" Kuby dochodzi do głosu giną kobiety. Giną brunetki.  Umierają w strasznych cierpieniach, w samotności, bez nadziei i bez zrozumienia "za co? dlaczego?".
Skrupulatny, dokładny i bardzo pragmatyczny Jakub nie pozostawia śladów. Ba! Policja nie jest w stanie odnaleźć punktów stycznych w przypadku kilku pierwszych morderstw i nie wiedzą, że za te tragedie odpowiada jedna i ta sama osoba. Sobański wraz ze swoim "kumplem" mają wszystko pod kontrolą. Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola poprzedzona skrupulatną obserwacją, przygotowaniem i wnikliwym śledzeniem portali społecznościowych – skarbnicy wiedzy. Jakub nie lajkuje, nie komentuje. On poluje.
Kiedy w Kubie zrodził się diabeł? Jak tragiczne wydarzenia drzemią w jego podświadomości? Czy popełni błąd? Jak zakończy się to zaspokajanie morderczych żądz? I najważniejsze pytanie: kim jest Klara?

Zdjęcie autorskie Anna Sukiennik
Adrian Bednarek podjął się trudnego zadania: wniknięcia w umysł socjopaty. Pierwszoosobowa narracja potęguje niepokojące uczucie towarzyszące od początku czytania zapisków skrzywionego psychicznie mordercy. Pomysł oryginalny, zamysł ciekawy, ale mam kilka zastrzeżeń. Cechą charakterystyczną pamiętnika jest skrupulatne zapisywanie swoich spostrzeżeń, ale nad wyraz męczące jest czytanie po raz osiemdziesiąty trzeci w co ubrał się danego dnia Jakub, co miała na sobie Julia, o której dokładnie się obudził, ile wypił piw, ile drinków i jak długo jechał na miejsce. Autor chciał zapewne w ten sposób podkreślić w jak poukładanym świecie żyje Jakub i jak wielką uwagę przywiązuje do szczegółów. Jednak ten zabieg momentami stawał się irytujący i powodował zmniejszenie zainteresowania akcją, która, prócz momentów zabójstw, była dość monotonna. Wszak całokształt działań Kuby Sobańskiego to obserwacja i gromadzenie danych. 
Najciekawszym wątkiem, sukcesywnie odkrywanym przez czytelnika, była przeszłość Kuby. Oczywistym jest fakt, że zło rodzi zło, dlatego żadną niespodzianką nie jest fakt, że za skrzywioną psychikę głównego bohatera odpowiedzialne są wydarzenia z przeszłości. Jak bardzo traumatyczne? Bardzo. Ten motyw zaintrygował mnie najbardziej i moim zdaniem był najciekawszy w Pamiętniku diabła.
Na szczególna uwagę zasługuje kwestia metod pozyskiwania informacji o potencjalnych ofiarach. Nie trzeba ponadprzeciętnej inteligencji, wpływowych znajomych mających dostęp do baz danych, "wtyki" w policji... wystarczy dostęp do internetu, konto na Facebooku i Voilà – wiemy o Tobie wszystko – rozkład dnia, kiedy jesteś na uczelni, kiedy w domu, jak spędzasz weekend, na którą siłownię chodzisz, w jakiej restauracji jadasz... Najdoskonalszym informatorem Kuby były... same ofiary. Paradoksalnie to właśnie one ułatwiały Kubie zaplanowanie zbrodni.
Pan Bednarek zadebiutował nietuzinkową powieścią z ogromnym potencjałem, ale moim zdaniem nie do końca wykorzystanym. Monotonia, wielokrotne powtórzenia, mało porywającą akcja. Na ponad 430 stronach można było przeprowadzić wnikliwe studium psychopatycznego umysłu... a czytelnik otrzymał... pamiętnik. Jednak należy pamiętać o tym, że to debiut. Liczę na to, że kolejne książki autorstwa Pana Bednarka będą bardziej dynamiczne? ekscytujące? i porywające.
Jeszcze słowo w temacie grafiki. Mam ogromna nadzieję, że okładki przyszłych książek autorstwa Pana Bednarka  nie będą straszyć oka ;) okładka Pamiętnika diabła jest bezkonkurencyjna w kategorii "najbrzydsza okładka ever";) A kobieta na okładce drażni mój zmysł estetyczny – makijaż, brwi – a raczej ich resztkowa forma w postaci kresek – koszmar;) 

Zdjęcie autorskie Anna Sukiennik