wtorek, 15 listopada 2016

Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren. Gerald Brittle [Anna Sukiennik]

TYTUŁ: Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren
AUTOR: Gerald Brittle
WYDAWNICTWO: Esprit
GATUNEK: Literatura faktu

Zdjęcie autorskie Anna Sukiennik

Książka autorstwa Geralda Brittle'a to skarbnica wiedzy na temat pracy demonologów. Ta pozycja uświadamia, poucza i niepokoi.
Jak bardzo niebezpieczne i brzemienne w skutkach mogą być seanse spirytystyczne domowej roboty, zabawa z planszami quija, eksperymenty z psychografem, laleczkami voodoo, praktykami satanistycznymi?

Demoniczne zjawiska nie pojawiają się, dopóki człowiek nie udzieli swego rodzaju "pozwolenia" na to, by duch wkroczył w jego życie.

Autor skupił się przede wszystkim na próbie jak najprostszego wyjaśnienia zagadnienia "opętanie", przedstawieniu zagrożeń płynących z bezmyślności i braku wiary oraz charakterystyki działania demonów.
Można wyróżnić trzy etapy aktywności demona: nawiedzenie, dręczenie i opętanie.
Na etapie nawiedzenia strategia ducha sprowadza się do zastraszenia (a tym samym wywołaniu negatywnych myśli, złej energii w człowieku, która osłabia silę psychiczna człowieka i jego wolę).

Podczas fazy nawiedzenia masz problem. Na etapie dręczenia jesteś w prawdziwych tarapatach.

Celem dręczenia jest całkowite złamanie woli człowieka, utraty kontroli nad sobą, swoim myślami,
demon stara się odczłowieczyć daną osobę. Odbywa się to na płaszczyźnie fizycznej, psychicznej i emocjonalnej (przygnębienie i zrezygnowanie)

Na poziomie umysłowym następuje przeciążenie mózgu, a na poziomie fizycznym wyczerpanie ciała. 

Jeśli w odpowiednim momencie do zostanie udzielona pomoc, dochodzi do opętania. W takim wypadku może pomóc już tylko egzorcyzm, bo na tym etapie demon nie atakuje człowieka, ale go "przejmuje".

Wszelka przemoc i terror z jakimi mamy do czynienia na etapie nawiedzenia i prześladowania, mają bowiem na celu tylko i wyłącznie opętanie istoty ludzkiej przez samego diabła. Jeśli zabiegi takie odniosą zamierzony skutek, drzwi do ludzkiej woli zostają przemocą wyrwane z zawiasów. Wówczas zaś do ciała ofiary wtargnąć może jedna lub nawet całe mnóstwo istot nadprzyrodzonych, które biorą ją w posiadanie. !!!

Wszystkie działania ducha nieludzkiego mają na celu zawładniecie jego ciałem, umysłem i ostatecznie duszą czyli tym, co stanowi autonomii człowieka. Dzięki zawładnięciu duszą ludzką i ciałem człowieka demony zyskują ukojenie. Zostają uwolnione od nieustannych cierpień, których doświadczają. Dlatego tak bardzo nienawidzą egzorcyzmów, egzorcystów i demonologów, którzy wysyłają je ponownie do miejsca, z którego przybyły... Ani autor, ani Ed, ani Lorraine nie muszą mnie przekonywać, że to najbardziej niebezpieczne zawody świata. (Jeśli egzorcystę i demonologa można określić mianem pracownika bardziej niosącego posługę).

Jeszcze przed mniej więcej stu laty wszystkie choroby psychiczne traktowano jako przejaw opętania. Dziś natomiast wszelkie oznaki dręczenia i opętania traktuje się jako przejaw choroby psychicznej.

I tu dochodzimy do ważnego punktu, bo zamiast pomoc, zamyka się taką osobę w szpitalu psychiatrycznym. Takie bezmyślne działanie wynika z ignorancji ludzie uważają, ze duchów nie ma, ze Boga nie ma, ze nie ma demonów. Brak wiary, to największy problem czasów współczesnych. Póki człowiek nie zobaczy, to nie uwierzy. Dlatego biada tym, którzy potrzebują dowodów na istnienie duchów...

To jakby część szerszego wzorca negacji, który nieustannie towarzyszy tematyce duchów [...] kiedy coś nas przeraza, umysł usiłuje to zanegować.

Ludzie nie zdają sobie także sprawy z tego, sam chrzest jest rytuałem egzorcystycznym (w obrzędzie chrztu jednym z elementów liturgii jest odmawianie przez kapłana modlitwa z egzorcyzmami). Z tego co kojarzę także w trakcie wizyty duszpasterskiej kapłan święci dom, dając tym samym ochronę przed złymi duchami. Przed samymi oczami, pod samiutkim nosem mamy ewidentne dowody na to, ze Bóg chroni człowieka, że kapłani ochraniają nas przed złem. A my i tak w trakcie chrztu bardziej myślimy o rosole i ciastach, a wizyt duszpasterskich nie lubimy, bo trzeba posprzątać dom i dać "co łaska" do koperty...
Tarczą ochronną o wielkiej mocy jest... pozytywne myślenie. Duchy atakują osoby, które są osłabione psychicznie (w stanie na pograniczu depresji), które są niezadowolone z życia, negatywnie do niego nastawione. Takie zachowanie to sygnał dla demonów. 

Dowiadujemy się czym jest inkub, sukkub, poltergeist, aport. dlaczego demony stukają trzy razy, jaka godzina doby jest godziną największej aktywności duchów i dlaczego właśnie ta? Lektura Demonologów uświadamia nam jakie są różnice w duchach ludzkich i duchach nieludzkich (demonach). Niebywale sugestywne opisy tego, co dzieje się z człowiekiem opętanym niepokoją. Jak zmieniają się rysy twarzy, jak zmienia się głos, jak przeklina, jaki ma wzrok...
Spadanie kamieni, nagły spadek temperatury w pomieszczeniu, fetor niewyobrażalny smród pojawiający się nagle i nie mający źródła, lewitujące przedmioty, dematerializacja, pukanie, stukanie, szepty, kroki, samoistne zamykanie się drzwi, nagłe uszkodzenie zaworów hydraulicznych, które powodują gwałtowny wypływ wody. Byleś świadkiem którejkolwiek z wymienionych aktywności? No to wielkie "ups"!
Demonolodzy to pozycja warta przeczytania, chociaż spodziewałam się zupełnie czegoś innego. To bardziej wywiad niż opis wydarzeń, które miały być inspiracją filmów Obecność i Obecność 2.
Horror Obecność 2 to jeden ze straszniejszych filmów jakie widziałam. Upiorna zakonnica, nawiedzenie małej dziewczynki, duch starego mężczyzny to sceny, które nadal mam przed oczami i których prawdopodobnie z pamięci już nie wymarzę. Niestety... W książce o tym konkretnym opętaniu praktycznie jedynie wspomniano, dlatego dziwie się , że Vera Ferminga (odtwórczyni  roli Lorraine w filmie) przygotowała się do roli poprzez czytanie Demonologów. Owszem, są tam istotne fakty, ale o samej Lorraine, a nawet Edzie jest naprawdę niewiele informacji. A szkoda.
Największym mankamentem książki jest niejednolity sposób narracji? stylu? formy? Raz czytamy wywiad, aby płynnie przejść w powieść, która niewiadomo kiedy przekształca się w opowiadanie czy sprawozdanie z wykładów/prelekcji. Taki mix w przedstawianiu fabuły działa na niekorzyść dla książki, bo jej ujednolicenie z pewnością nadałoby Demonologom przejrzystości. Czytelnik nie skupiałby się na domysłach czy opisywane wydarzenia to teraźniejszość czy retrospekcja, lub czy właśnie w tej chwili trwa dialog autora z Edem, czy jednak to już powieść z zalążkiem akcji i opisem fabuły, tylko zatracał w treści.
Mimo tych kilku niedogodności Demonologów polecam. Są formą ostrzeżenia przed bezmyślnym zachowaniem, lekturą edukującą i pozwalającą zrozumieć wiele niejasnych kwestii.

Ludzie poszukują na tym świecie rozwiązań, ale odpowiedzią nie jest okultyzm, lecz dobro.

Zdjęcie autorskie Anna Sukiennik



4 komentarze:

  1. Chętnie przeczytam. Kiedyś recenzowałam publikację o tablicy quija i jedna z czytelniczek mnie ostrzegła przed takim czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chętnie przeczytam Twoją recenzję o tablicy quija :)

      Usuń
  2. Nie jestem w stanie nawet przeczytać tej recenzji choć na pewno jest wspaniała. Wystraszyla mnie już okładka a co mówić o treści. Bardzo trudny temat.
    Moje jedyne co to oglądałam zawsze Supernatural. Moja jedyna akceptacja tego typu strasznych rzeczy :(

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zachecam, bo ksiązka jest rzeczywiscie trudna i momentami straszna ;)

      Usuń